Artykuł sponsorowany

Dlaczego sama norma nie wystarcza przy doborze ubrań ochronnych na budowie i w przemyśle

Dlaczego sama norma nie wystarcza przy doborze ubrań ochronnych na budowie i w przemyśle

Na budowie często zdarza się, że pracownik zakłada nową kurtkę oznaczoną popularną normą EN ISO 13688. Po kilku godzinach intensywnego deszczu, porywistego wiatru lub podczas bliskiego kontaktu z pracującymi maszynami okazuje się jednak, że strój błyskawicznie przepuszcza wilgoć i kompletnie nie zapewnia widoczności w słabym oświetleniu. Sama metka informacyjna potwierdza wyłącznie spełnienie podstawowych wymagań ergonomicznych oraz brak szkodliwych substancji w składzie materiału. Znakowanie to nie wskazuje, czy dana tkanina wytrzyma skrajne warunki pogodowe, nagłe zmiany temperatury albo bliskość intensywnego ruchu ciężkich pojazdów. Właściwe zabezpieczenie zdrowia i życia człowieka wymaga znacznie głębszej analizy jego codziennych zadań oraz potencjalnych scenariuszy wypadkowych.

Dlaczego normy wymagają oceny ryzyka?

Europejskie standardy techniczne precyzyjnie klasyfikują poziomy zabezpieczeń, co w teorii znacznie ułatwia specjalistom BHP wstępną selekcję asortymentu. Certyfikat EN ISO 20471 definiuje na przykład klasy widoczności dla odzieży ostrzegawczej. Wariant najwyższy, czyli klasa 3, wymusza zastosowanie ściśle określonej, dużej powierzchni materiału fluorescencyjnego oraz odpowiedniego układu szerokich taśm odblaskowych. Taka budowa stroju ma krytyczne znaczenie przy pracach drogowych lub na zatłoczonych placach przeładunkowych. Z kolei zaktualizowana norma EN 343 kategoryzuje odporność na wnikanie wody i paroprzepuszczalność w niezależnej skali od 1 do 4. Najwyższa, czwarta klasa obu parametrów gwarantuje pracownikowi zachowanie suchości nawet podczas wielogodzinnej ulewy, przy jednoczesnym skutecznym odprowadzaniu potu na zewnątrz.

Oznaczenie EN ISO 11612 wskazuje natomiast na stopień zabezpieczenia przed ciepłem konwekcyjnym, silnym promieniowaniem cieplnym i niebezpiecznymi rozpryskami stopionego metalu. Te rygorystyczne wytyczne pozwalają uporządkować rynek, ale nigdy nie zwalniają pracodawcy z prawnego obowiązku przeprowadzenia stanowiskowej oceny ryzyka. Zanim zostanie wybrana dedykowana odzież ochronna, należy dokładnie przeanalizować rodzaj wykonywanych operacji, czas ekspozycji na szkodliwe czynniki i pełną specyfikę otoczenia przemysłowego.

Zupełnie inne zestawy niebezpieczeństw pojawiają się na różnych stanowiskach, nawet jeśli formalnie przypisujemy je do pokrewnych kategorii środków ochrony indywidualnej. Rozległy plac budowy generuje ryzyko potrącenia przez maszyny, zmiażdżenia stopy przez spadające z wysokości przedmioty oraz wymusza ciągłą walkę ze zmienną aurą. Zamknięta hala spawalnicza wymaga bezwzględnej obrony przed gorącymi iskrami i promieniowaniem ultrafioletowym. W takich warunkach kluczowa staje się natychmiastowa odporność na płomień i rozpryski spawalnicze, co regulują wymogi normy EN ISO 11611. Sektor logistyki stawia z kolei na wzorową widoczność operatorów wózków widłowych oraz doskonałą izolację termiczną podczas wielogodzinnej pracy w mroźniach i na przeciągowych rampach rozładunkowych.

Kiedy parametry materiału stają się ważniejsze od grubości?

Wymagające prace zewnętrzne szybko weryfikują stare mity dotyczące właściwości ubrań roboczych. Przez lata tradycyjnie zakładano, że grubsza tkanina zawsze zapewnia mocniejszą barierę przed zagrożeniami. W rzeczywistości masywny, nieoddychający materiał prowadzi do błyskawicznego przegrzania organizmu, nadmiernej potliwości i drastycznego spadku koncentracji. Współczesne technologie tekstylne jednoznacznie udowadniają, że lekka odzież o zaawansowanych parametrach technicznych znacznie lepiej wspiera wydajność fizyczną pracownika. Nowoczesne, cienkie kurtki typu softshell potrafią doskonale łączyć jaskrawą odblaskowość wymaganą przez EN ISO 20471 z pełną wodoszczelnością potwierdzoną najwyższymi klasami normy EN 343.

Podobne zasady doboru obowiązują przy zabezpieczaniu stóp przed urazami mechanicznymi. Specjalistyczne obuwie wyposażone w solidny podnosek ochronny i kevlarową wkładkę antyprzebiciową to absolutny standard na śliskich, najeżonych gwoździami placach budów. Zależnie od panujących warunków, buty te muszą dodatkowo mocno izolować od mrozu podłoża lub skutecznie zapobiegać wnikaniu wody do wnętrza cholewki. Lekkie modele z noskami kompozytowymi i elastyczną, antypoślizgową podeszwą znacznie ułatwiają dynamiczne przemieszczanie się między wysokimi regałami w zautomatyzowanych centrach logistycznych. Przemysł hutniczy oraz nowoczesne warsztaty spawalnicze całkowicie odrzucają topniejące materiały syntetyczne na rzecz trudnopalnej, impregnowanej bawełny. Głównym zadaniem takich tkanin jest ugaszenie spadającej iskry w ułamku sekundy i zminimalizowanie ryzyka powstania głębokich oparzeń.

Właściwe skompletowanie ekwipunku pracowniczego wymusza poszukiwanie idealnego kompromisu między wymaganym bezpieczeństwem a realną ergonomią. Wybrane ubranie musi płynnie i bezproblemowo współpracować z pozostałymi środkami ochrony, takimi jak hełmy, okulary przeciwodpryskowe, ochronniki słuchu czy atestowane uprzęże do pracy na wysokości. Nawet najbardziej rygorystyczne normy certyfikacyjne nie przyniosą zakładanego efektu ochronnego, jeśli ciężki, krępujący ruchy strój skłoni pracownika do samowolnego rozpięcia kurtki w trudnych warunkach. Ostateczna decyzja o wdrożeniu danego modelu zawsze opiera się na głębokiej znajomości środowiska pracy i właściwości dostępnych na rynku tworzyw.

Dostarczanie asortymentu spełniającego te skomplikowane i zróżnicowane wymogi w dużej mierze zależy od merytorycznego zaplecza dystrybutorów. Sklep internetowy Workwear-Sklep.pl, prowadzony przez firmę Trekker Sport Jacek Drzewiński, Maciej Gajda, od 1998 roku specjalizuje się w rzetelnym zaopatrywaniu branży budowlanej, spawalniczej oraz logistycznej. Czołowe marki projektujące odzież roboczą, w tym skandynawski Helly Hansen, oferują tam zaawansowane technologicznie kolekcje, które precyzyjnie odpowiadają na specyficzne zagrożenia poszczególnych stanowisk, zachowując przy tym pełną swobodę codziennego ruchu.